cytaty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pani Ewelina zaś po odejściu Janowej osunęła się na kanapę i wsparła na białej dłoni czoło obciążone tęskną i zarazem rozkoszną zadumą. O czym myślała? O tym zapewne, że Bóg w nieprzebranej dobroci swej zesłał na mroczną i chłodną drogę jej życia ciepły i jasny promień słońca…Promieniem tym miała jej być odtąd śliczna ta sierotka, wypadkiem wczoraj znaleziona, a dziś za córkę przebrana…O, jakże ona kochać będzie to dziecko! Czuje to po przyspieszonym oddechu swej piersi, po tej fali życia i młodości, która, zda się, nagle napełniła całą jej istotę i aż wzdymała serce. Było już jej tak pusto i nudno na świecie, czuła się tak samotna, taki grobowy chłód ja ogarniał. Już, już zastygnąć, zestarzeć, w martwą apatię lub w ciemną melancholię wpaść miała, gdy oto opatrzność dowiodła jej raz jeszcze, że czuwa nad nią, że wśród najgłębszej nawet niedoli ufności w czuwanie to tracić nie należy…


- Wiesz, moja Czernisiu, ma kłopot…
- Jakiż, z czym? – tonem pełnym czułej troski zapytała młoda panna służąca. Po krótkiej chwili wahania pani Ewelina słabym głosem odpowiedziała:
- Z Helą!
Dość długo potem milczały obie. Czernicka z wolna lekko wodziła szczotką po kruczych, jedwabistych włosach. Twarz jej, odbijająca się w zwierciadle gotowalni, okryta była wyrazem zamyślenia. Po chwili ozwała się:
- Panienka …rośnie…
- Rośnie, moja Czernisiu…i trzeba już myśleć o jej edukacji. Guwernantki do domu, nie wezmę za nic, bo nie cierpię mieć w domu obce osoby…nie pojmuję, co uczynię.
Czernicka znowu myślała chwilę. Potem z westchnieniem wymówiła:
- Jaka to szkoda, że panienka nie jest już takim małym dzieciątkiem, jakim przybyła do nas…


- Czy pani o mnie co pisze?
Jan i Janowa popatrzyli znowu na siebie, pokiwali głowami i uśmiechnęli się.
- Ej, ty głupi dzieciaku! Gdzieżby tam pani miała do nas o tobie co pisać…przysłała, ot, pieniądze na utrzymanie twoje. Bądź wdzięczna i za to!


Fragment wypowiedzi Zofii Nałkowskiej w dniu odsłonięcia pomnika Elizy Orzeszkowej w Grodnie w 1929 roku:
…Orzeszkowa była pisarzem, który tworząc stał jak najbliżej życia. Jej natchnienie miało swe źródło w żywej rzeczywistości. Jednak natura tego natchnienia nie wyczerpywała się artystycznym oddaniem tej rzeczywistości, ujęciem jej w najbardziej doskonały kształt sztuki. Orzeszkowa tworząc pragnęła zawsze na życie oddziałać, pragnęła tę rzeczywistość polską na miarę swych ukochań dźwigać, kształtować i doskonalić.




  Dowiedz się więcej
1  Dobra pani jako nowela
2  Czas i miejsce akcji utworu
3  Biografia Elizy Orzeszkowej



Komentarze
artykuł / utwór: cytaty




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: