Dobra pani - treść noweli
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tu zaduma pani Eweliny przerwaną została przez dwie małe rączki, które jak płatki śniegu spadły na czarne koronki jej sukni i nieśmiało, błagalnie jakby pięły się ku jej szyi. Obudzona, wzdrygnęła się i powściągając zniecierpliwienie z lekka usunęła od siebie Hele. Ona usiłowała jeszcze zniecierpliwienie Jej brać za wesoły żart. Zbyt długo kochaną była, aby móc prędko w odtrącenie uwierzyć. Zaśmiała się z cicha, pieszczotliwie i znowu nieśmiałe rączki topiąc w koronkach próbowała dosięgnąć i objąć jej szyje. Tym razem pani Ewelina poskoczyła z kanapki, zadzwoniła:

- Panny Czernickiej!

Czernicka wbiegła ze zwojem jedwabnej materii w rękach, z pasemkiem jedwabiu na szyi, z mnóstwem szpilek w staniku sukni, zarumieniona silnie i śpiesząca się. Od tygodnia przeszło dyrygowała ona założoną w garderobie fabryką nowych sukien i wszelakich strojów.

- Moja Czernisiu, weź Hele i niech ona tam przy tobie będzie, kiedy u mnie są goście. Przeszkadza mi rozmawiać z gośćmi... Nudzi mię...

- Panienka niegrzeczna!

Z tymi słowami panna służąca schylała się nad dzieckiem, a po ustach jej wił się właściwy uśmieszek, trochę sarkastyczny i trochę smutny; pierś zaś ściśnięta czarnym, ciasnym stanikiem drgała ni to powstrzymywanym śmiechem, ni to tłumioną złością. Wziąwszy rękę Helki, która ze zbielałą twarzą stała nieruchoma jak słupek, przez chwilę bystro patrzała w twarz swej pani.

- Panienka zmieniła się... - wymówiła zwolna.

- Zmieniła się - powtórzyła pani Ewelina i wzdychając, z gestem najwyższego zniechęcenia dodała: - nie pojmuję już teraz, jak mogłam tak bardzo lubić takie nudne dziecko!...

- O! było ono kiedyś wcale inne!

- Nieprawdaż, Czernisiu? wcale inne... była kiedyś prześliczna... ale teraz...

- Teraz zrobiła się nudna...

- Okropnie nudna... Weź ją i niech już ciągle będzie przy tobie...

Czernicka wyprowadzając za rękę osłupiałą wciąż i jak płótno zbielałą Hele w progu jeszcze usłyszała:

- Czernisiu!

Odwróciła się z pośpiechem pokornym i przymilonym uśmiechem.

- Cóż tam z moją morową suknią? dopilnuj, proszę cię, aby dziś ładnie do slclu nakryli... rzuć też okiem na deser... Włosi, wiesz? nic prawie prócz owoców i lodów nie jedzą...

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Eweliny Krzyckiej
2  cytaty
3  Biografia Elizy Orzeszkowej



Komentarze
artykuł / utwór: Dobra pani - treść noweli




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: